Szumak, jak wrócić

Zdecydowana większość turystów udających się do Szumaka wraca tą samą drogą, którą przybyli do uzdrowiska. Jednak jeśli chcemy zakosztować więcej ciszy, spokoju i obcowania z dziką przyrodą, warto wybrać inny drogę powrotu. W sieci można znaleźć dwa warianty: jeden prowadzący głównie wzdłuż dolin rzecznych oraz przez przełęcz Arszańską do Arszanu i drugi, znacznie trudniejszy orientacyjnie oraz dłuższy, wariant wiodący przez góry, początkowo w górę biegu Prawego Szumaka na przełęcz Trzynastkę, do doliny Biljutu Prawego, przeł. Bepkan, przeł. Dinozaur, dol. Zun-Chandogaj aż do miejscowości Targahaj i również do Arszanu.

Ze względu na brak dobrych map udaliśmy się z Szumaka w dalszą drogę wg wariantu pierwszego. Jest to głównie kilka dni marszu wzdłuż doliny Szumaka, a następnie Kitoya. Nie ma dużych przewyższeń, nie ma też rozległych panoram (po za przeł. Arszańską). Jednak same doliny rzeczne są równie urokliwe, zwłaszcza kanion Szumaka. Można zakosztować naprawdę dzikiej przyrody. Czasem trzeba przedrzeć się przez jakiś większy gąszcz, czasem do pokonania jest potężne zwalone drzewo, a do tego wielokrotnie przekracza się malownicze strumyki i strumienie (należy mieć na uwadze, że po większym deszczu a zwłaszcza po kilku takich dniach poziom wód w nich może być dość wysoki a ich przekraczanie trudne; może przydać się lina do asekuracji). Na trasie tej nie ma prawie w ogóle oznaczeń. Po drodze spotyka się miejsca na rozbicie biwaku na kilka namiotów. Ilość turystów spotkanych przez kilka dni między Szumakiem a przeł. Arszańską to naprawdę pojedyncze osoby. Na ostatnim odcinku – zejście z przełęczy do Arszanu, ponownie spotyka się większe ilości turystów, gdyż jest to popularny rejon wycieczek, na przełęcz oraz na liczne pobliskie szczyty.

Zaraz za Szumakiem droga wiedzie dość rozległą doliną. Po ok. 6 km. dociera się do miejsca kultu Buriatów. Dalej dolina się zwęża a następnie przechodzi w przepiękny kanion. Ścieżka jest momentami stroma i przepaścista. Wiele razy przekracza się strumienie spływające z gór do Szumaka. Ze względu na marsz cały czas wzdłuż Szumaka (rz.) trasa jest łatwa orientacyjnie mimo braku oznaczeń. W połowie drugiego dnia marszu dociera się do miejsca, w którym Szumak wpada do Kitoja. W tej okolicy momentami trudno znaleźć ścieżkę. Orientację ułatwiają kopczyki kamieni i strzałki ułożone przez innych turystów nad brzegiem rzeki. Dalej należy podążać z biegiem Kitoja. Ani razu nie przekraczamy Szumaka ani Kitoja na drugi brzeg. Po ok. 8 km marszu na drodze staje przeszkoda w postaci dużego dopływu Kitoya – rzeki Bilyutay, którą można pokonać po wiszącym moście. Ok. dzień drogi dalej dochodzi się do kolejnego dużego dopływu, który podczas naszej wędrówki dało się przejść po zwalonym drzewie lub w bród. Tuż przed tym miejscem, po drugiej stroni Kitoja widać jakąś bazę noclegową, sklep, a na trasie wędrówki spotykać można tablicę informacyjną m.in. z hasłem „krzyczeć” – zapewne w celu wezwania transportu łodzią (nie korzystaliśmy).

Od tego miejsca warto ostrożnie maszerować, gdyż w kolejną boczną dolinę skręca ścieżka na przełęcz Arszańską. Odszukać właściwą ścieżkę powinna nam pomóc strzałka kierunkowa na drzewie. Szlak ponownie zaczyna wspinać się mocno w górę, kilkakrotnie przekraczając z pozoru niedużą Rzekę Fedyushkina, jednakże miejscami ma ona bardzo wartki nurt. Po drodze spotykamy kilka zwalonych mostów. W niektórych miejscach wodę można przekroczyć po ich szczątkach lub w bród. Niekiedy przejście po wodzie jest niemożliwe – wówczas zawsze jest przygotowana jakaś kładka. Od doliny Kitoya do przełęczy Arszańskiej do pokonania jest ok. 1000 metrów przewyższenia. Przed samą przełęczą dość strome podejście. Z przełęczy roztaczają się przepiękne widoki na okoliczne wierzchołki. Widać ścieżki biegnące granią. Mając więcej czasu można w tej okolicy odbyć kilka ciekawych wycieczek, zdobywając, któryś ze szczytów.  Podążając w dół wystarczy obierać kierunek po prostu z biegiem strumienia. Idąc w przeciwnym kierunku należy zwracać uwagę, by skręcić w odpowiednią odnogę doliny. Droga do Arszanu biegnie cały czas ścieżką w dół biegu rzeki Kyngarga, kilkakrotnie przekraczając jej wody. Zwykle znajdzie się jakiś mostek lub kładka. Na koniec niewielki kanion i wodospad. Można iść wzdłuż rzeki (prawym orograficznie brzegiem), trochę po skałkach, trochę po kamieniach. Można również przedostać się lewym brzegiem wspinając się na niewielką górę (opcja mniej widokowa, ale w przypadku wyższego stanu wody i brzydkiej pogody – bezpieczniejsza)

Wspomniany wodospad to punkt licznych wycieczek „niedzielnych” turystów. Dojście do niego przygotowano po drewnianych schodach. Przy samym wodospadzie jest też most na rzece (przechodzi się po nim wybierając pierwszą opcję powrotu, wspomnianą wyżej). Szeroką drogą schodzimy do centrum Arszanu. Powrót do Irkucka możliwy jest autobusem lub marszrutką.

Mapy: Szumak – część 3, Szumak – część 4

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: